Nieprzewidywalna bibliotekerka

Ewa była cichą i niepozorną pracownicą podmiejskiej biblioteki. We wtorkowy poranek, jak co dzień wyszła do pracy. Kiedy układała książki, zauważyła, że przypatruje się jej pewien przystojny mężczyzna. Ewa zarumieniła się i schowała za regałem z poezją. Jednak nieznajomy nie rezygnował. Przedstawił się i postanowił zaryzykować zaproszenie na spacer. Dziewczyna po chwili namysłu zgodziła się. Wieczorem postanowiła zaprosić Marka do domu i pokazać mu swoje drugie oblicze fundując niezapomniany wieczór z kajdankami, skórzanym pejczem i ponętnym kostiumem policjantki. Po długiej i wyczerpującej zabawie w przestępcę i policjanta Marek wrócił do domu, po czym zabawy te powtarzali jeszcze kilkakrotnie.